Gwiazdorska obsada Wójcik Racing Teamu w klasie Superstock w FIM EWC

Wracający pod skrzydła polskiego zespołu jako motocyklowy mistrz świata, Gino Rea dołączy do Kevina Manfrediego, Danny’ego Webba i Sheridana Moraisa w załodze 777, która wystartuje w pełnym cyklu FIM EWC w klasie Superstock. 

Kilka dni po tym, jak ekipa Grzegorza Wójcika i Sławomira Kubzdyla ogłosiła w pełni polski skład załogi 77, Wójcik Racing Team potwierdził międzynarodowy, pełen gwiazd skład 777. 

Polski zespół w pełni wykorzysta nowe przepisy, zgodnie z którymi w klasie Superstock w wyścigach będzie mogło brać udział nie trzech, a czterech zawodników. 

W sezonie 2024 pod skrzydła Wójcik Racing Teamu wróci Brytyjczyk Gino Rea, który w 2019 roku rozpoczynał swoją przygodę z FIM EWC w barwach polskiej ekipy, a rok temu wywalczył mistrzostwo świata jako fabryczny zawodnik marki Honda.

Gino dołączy w ekipie 777 do dwóch z najszybszych zawodników klasy Superstock minionego sezonu, Włocha Kevina Manfrediego i Brytyjczyka Danny’ego Webba. 

Czwartym filarem zespołu, który sezon 2023 zakończył zrównany punktami na trzecim miejscu Pucharu Świata Superstock, będzie doświadczony Sheridan Morais. Popularny „Shez” reprezentuje Wójcik Racing Team od czterech lat i razem z Reą stał już razem na podium FIM EWC w barwach zespołu 77. 

Międzynarodowy skład ekipy 777 dosiądzie nowego motocykla Honda CBR1000RR. Na drugiej takiej maszynie w klasie EWC wystartuje załoga 77 z w pełni polskim składem; Kamil Krzemień, Artur Wielebski, Jurand Kuśmierczyk. Sezon MŚ FIM EWC rozpocznie się w kwietniu od 24-godzinnego wyścigu na torze Le Mans. 

„Jesteśmy bardzo podekscytowani ogłaszając tak mocny, międzynarodowy skład ekipy 777 i ponownie witając Gino w naszym zespole – mówi Grzegorz Wójcik. – Po świetnym sezonie 2023, w przyszłym roku chcemy znów walczyć o czołowe pozycje. Nasi zawodnicy są nie tylko bardzo szybcy, ale także doświadczeni, a Gino, Kevin i Sheridan dobrze znają już motocykl marki Honda. To dla nas bardzo ważne, ponieważ czeka nas dużo pracy nad rozwojem nowych dla nas maszyn. Zarówno ekipa 777, jak i w pełni polski zespół 77, nie mogą doczekać się pierwszego wyścigu nowego sezonu”. 

„Gino wiedział, że nasz motocykl będzie na niego czekał, gdy tylko poczuje się gotowy do powrotu na tor po groźnym wypadku, jakiemu uległ na torze Suzuka – dodaje Sławomir Kubzdyl. – Nie miałem wątpliwości, że ta chwila nadejdzie i cieszę się, że nadchodzi w tak ekscytującym dla nas momencie. Historia Gino pokazuje, że wyścigi motocyklowe to sport dla naprawdę silnych charakterów. Gino to zawodnik z krwi i kości, podobnie jak Kevin, Danny i Sheridan. Jestem przekonany, że ta czwórka, także dzięki nowym przepisom, stworzy zwycięskie połączenie, a jednocześnie pomoże nam rozwijać nowe dla nas motocykle”. 

Źródło, Informacja Prasowa.

Nasze Social Media

Podoba Ci się nasza twórczość?

Postaw mi kawę na buycoffee.to