Po skandalicznym zachowaniu podczas sprintu w Brnie Marco Bezzecchi został niedopuszczony przez sędziów do jutrzejszego Grand Prix Czech.
Po wywrotce w sprincie zawodnik fabrycznego zespołu Aprilii podbiegł do porządkowego i dwa razy uderzył go w twarz.
Bezzecchi powinien się cieszyć, że nie dostał dłużej sankcji.
Sytuacja w mistrzostwach robi się bardzo ciekawa. Jorge Martin traci zaledwie 15. punktów do Bezzecchiego. Hiszpan musiałby ukończyć wyścig najmniej na 3. pozycji, żeby objąć prowadzenie w klasyfikacji generalnej.
Na pocieszenie dla Bezzecchiego, Martin musi pokonać dwa dłuższe okrążenia, a na starcie wystartuje dopiero z 9. pozycji.