Tak, to nie clickbait! Maverick Vinales ujawnił tuż przed Grand Prix Niemiec MotoGP, że podpisał kontrakt z KTM. Po dwóch tygodniach miał jednak otrzymać informację od szefostwa austriackiego producenta, że podpisana umowa jest nieważna!
Cała sytuacja miała rozegrać się pod koniec maja, podczas Grand Prix Włoch na torze Mugello. Hiszpański zawodnik przyznał również, że jego starty w sezonie 2027 MotoGP są mało prawdopodobne. Zamiast tego zamierza skupić się na innych seriach wyścigowych.
Vinales wskazał, że jednym z możliwych kierunków są długodystansowe motocyklowe mistrzostwa świata FIM EWC. Wśród potencjalnych startów wymienił także legendarny 8-godzinny wyścig Suzuka.