Jak można przeczytać w zagranicznych mediach, organizator motocyklowych mistrzostw świata MotoGP, MotoGP Sport Entertainment planuje ograniczyć liczbę motocykli w pit lane do jednej maszyny na zawodnika MotoGP.
Do tej pory zawodnicy klasy MotoGP mają do dyspozycji dwa motocykle. W przypadku wywrotki i uszkodzenia jednej maszyny zawodnik może przesiąść się na drugą, posiadającą takie same lub bardzo podobne ustawienia. Drugi motocykl ułatwia również znalezienie odpowiednich ustawień na dany weekend wyścigowy.
Takie rozwiązanie ma jednak swoje minusy, przede wszystkim koszty. Druga maszyna oznacza niemal dwukrotnie wyższe wydatki na utrzymanie. Fabryczne zespoły Yamahy czy KTM’a posiadające dodatkowo satelickie ekipy korzystające z fabrycznych motocykli, zamiast czterech identycznych maszyn oraz części zamiennych muszą przygotować aż osiem niemal takich samych motocykli. Oczywiście mogą się one różnić pakietami aerodynamicznymi, jednak w większości są to bardzo podobne konstrukcje, co generuje znacznie większe koszty.
Od przyszłego roku ma wejść w życie nowy regulamin techniczny, obejmujący między innymi zupełnie nowe silniki o pojemności 850 cm³. Nowe zmiany powinny zostać ogłoszone w ciągu najbliższych tygodni.