Szok w MotoGP! Aprilia zrywa kontrakt z Jorge Martínem!
Sensacyjne doniesienia wstrząsają światem MotoGP! Według źródeł bliskich zespołowi Aprilia, włoski producent ma w najbliższych dniach oficjalnie ogłosić zerwanie kontraktu z Jorge Martínem. Powodem tej decyzji mają być nie tylko notoryczne kontuzje Hiszpana z początku roku, ale także narastające napięcia w garażu oraz brak pełnego zaangażowania ze strony zawodnika.
Martín, który dołączył do zespołu przed sezonem 2025 jako nowa gwiazda Aprilii, miał być kluczowym elementem w walce o mistrzostwo. Niestety, rzeczywistość szybko zweryfikowała te oczekiwania. Początek sezonu okazał się dla niego katastrofalny – liczne upadki, kontuzje i brak zaangażowania w szybkim powrocie do zdrowia sprawiły, że zespół zaczął tracić cierpliwość.
Rozgoryczeniem w garażu mistrza Świata z zeszłego roku miał być fakt, że zrezygnował z udziału w rundzie w Teksasie na torze COTA pomimo pozytywnych opinii wydanych przez lekarza. Pomimo iż pojawił się on wraz z zespołem na torze, to nie poprawiło to jego sytuacji, a wręcz ją podgrzało. Martin miał niechętnie przylecieć do Stanów Zjednoczonych. Finalnie zapisy w kontrakcie zmusiły Hiszpana do wizyty w Austin.
Według nieoficjalnych informacji, wewnętrzne źródła w Aprilii donoszą o coraz większym niezadowoleniu kierownictwa. „Nie tak to miało wyglądać. Jorge miał wnieść nową jakość do zespołu, a zamiast tego musimy nieustannie łatać dziury i czekać na jego powrót do pełni sił” – powiedział anonimowy członek ekipy. Dodatkowo, napięte relacje z innymi członkami zespołu oraz rosnąca frustracja po stronie inżynierów miały przesądzić o decyzji.
Na razie nie wiadomo, kto miałby zastąpić Martína w składzie Aprilii. Pojawiły się spekulacje o możliwym powrocie Andrei Dovizioso lub nawet sensacyjnym powołaniu Daniego Pedrosy, który wielokrotnie występował jako zawodnik testowy KTM. Oficjalne stanowisko zespołu ma zostać ogłoszone jeszcze w tym tygodniu.
Czy Jorge Martín znajdzie nowy zespół po zaledwie trzech rundach sezonu? Czy to koniec jego przygody z Aprilia? Jedno jest pewne – MotoGP jeszcze nigdy nie widziało tak zaskakującego zwrotu akcji!
P
Prima Aprilis, dałeś się pomylić!